To ja tu zaświecę doświadczeniem i zacznę dyskusyję.

GrzegorzG napisał(a):zajęcia (formy, program, prowadząc)
Zajęcia na powietrzu - jak najbardziej. Ale kiedyś byliśmy na obozie w Mogilnie, gdzie treningi mieliśmy w hali i to było dobre. Jasne, że fajnie jest wykorzystać warunki (ciepełko, słoneczko, te sprawy), ale w sali słońce nie daje po oczach.

To tylko takie pobożne życzenie, ale świeże powietrze... jakoś zniosę.

GrzegorzG napisał(a):lokalizacja obozu (w górach, zagraniczny - wyższy kosz

,
Zagraniczny jak najbardziej spoko, bo to może być naprawdę koks. A jak w kraju, to... Góry! Góry! Góry! Chodzenie po górach rządzi! ^^ A trening w górach a la Samotnia mógłby być hitem (wtedy niestety nie brałem udziału

).
A może, jeśli nie chcemy wyższych kosztów, zróbmy takie kombo? Tydzień w Polszy, tydzień daleko. Był chyba taki pomysł, prawda?
GrzegorzG napisał(a):forma obozu (wędrowny, wypoczynkowy - plażowanie, czynny - dużo zajęć rekreac.)
Wędrowny? Ciekaw jestem jak by to wyglądało. Co do rozplanowania, to ja generalnie uważam, że nie można przesadzać z niczym. Treningi są ważne (w końcu to obóz karate) i powinno ich być sporo, ale bez przesady. Podobnie z plażowaniem, czy wycieczkami do miasta - niech sobie będzie, ale bez przesadyzmu.

Jeżeli cokolwiek ma przeważać, to niech to będą treningi, albo jakiś (nowy ^^) motyw przewodni.
GrzegorzG napisał(a):imprezy towarzyszące (dyskoteki, podchody, gry na orientację w terenie, rozgrywki sport.)
Dyskoteki - jak najbardziej. Tak samo jak najwięcej wszelkich pomysłowych gier. Tylko takie polegające na wymyślaniu historyjek/przebrań/tańca itp. itd.... tego raczej mniej. To jest dla młodszych trochę stresujące i nawet pomimo tego, że ok - znajdą się czasem jakieś perełki, to zdecydowana większość pomysłów jest z deka kwaśna.

Ach! Jeszcze motyw z klanami. Sam pomysł nie jest zły, ale myślę, że już się ludziom trochę znudził.
GrzegorzG napisał(a):wycieczki (autokarowe, piesze, zwiedzanie, czynne - park linowy itp.)
CZYNNE !!

Jeżeli jest coś w okolicy, to trzeba to wykorzystać. Cały dzień chodzenia po jakichś zamkach, czy muzeach nie jest moim zdaniem za dobrym pomysłem. Na przykład zamek w Malborku - słuchałem ze względu na zainteresowania, a większość polowała tylko na miejsca siedzące. Z kolei przy zwiedzaniu Gdyni czekałem tylko na czas wolny. Ogólnie jeżeli ktoś się w to nie wciągnie (a takich niestety dużo), to takie zwiedzanie staje się przykrym obowiązkiem. A sam ze swoich pierwszych obozów najlepiej wspominam takie wycieczki do miasta, gdzie mogliśmy pojeździć w Karpaczu na czymś w podobie toru saneczkowego.

GrzegorzG napisał(a):organizacja (osobne obozy do 12 i od 13 lat) - pamiętajcie, że osobny obóz od 13 lat, musi mieć przynajmniej 30 uczestników, więc musielibyście zaprosić swoich znajomych

Podział tych obozów jest bardzo dobrym pomysłem. Byli tacy, którzy przestali jeździć właśnie dlatego, że "nie będą się bawić z dzieciakami". 90% i tak nie jakoś obfitych narzekań poszłoby w niepamięć. I łatwiej byłoby namówić ludzi do udziału w czymś takim.

I nie byłoby problemu takiej maści, że 16-latek konkuruje z 8-latkiem w kategoriach "wymyśl coś". Wtedy starszy ma zagwarantowaną przegraną jeżeli nie wymyśli czegoś naprawdę wystrzałowego. Dlatego myślę, że obóz powinien być podzielony wiekowo cały, a nie tylko w turnieju karate.

GrzegorzG napisał(a):jeśli obóz młodzieżowy dojdzie do skutku, Wy także dostaniecie zaproszenia - nawet z rodzinami

Wyjazd dorosłego obozu z rodzinami - bardzo wypas. ^^
Ale teraz mi przyszła do głowy jeszcze jedna rzecz, która ostatnio zwróciła moją uwagę. Pomysł z rodzicami na obozie - moim zdaniem pomysł niezbyt trafiony. Jasne - rozumiem, że rodzice też chcą móc wypocząć, a niektóre dzieci za nimi płaczą... ale wydaje mi się, że te obozy są dla dzieciaków w jakimś sensie, jakkolwiek by to nie brzmiało, wyzwaniem. W trochę większym stopniu niż zwykłe kolonie, bo przecież tam nie trzeba wstawać na rozruch, ćwiczyć i robić innych męczących rzeczy. Myślę, że są tacy, którzy właśnie dzięki temu w pewnym stopniu wpoili sobie samowystarczalność.
btw.
GrzegorzG napisał(a):czego byście oczekiwali po obozie letnim Waszych marzeń.
Szerokiego programu nauczania na czele z podziałem na różne sztuki walki (żart

).